Archiwum bloga

sobota, 22 grudnia 2018

Zofia Szydzik - gdy rozum śpi





Święta Bożego Narodzenia zapowiadane, 
na długo przed - iluminacją świateł okien wystawowych. 

wszechobecny głód posiadania – dźwignią handlu! 
...więc w pocie czoła, na bezdechu, po niezliczonych 
półkach... meta - dział ze spirytualiami! 


obfitość wypycha brzuchy, uniemożliwiając 
pochylenie się nad żłobkiem narodzenia, 
gdzie dziecinę w swej nagości prawdziwą, 
przywalono komercją! jej płaczu nie słychać, 
nawet w kościele! 

Bóg się narodził... 
żydem był - więc zaciśnięto mu na małej szyi 
koloratkę z nietolerancji... 

tylko ślepiec, pobłogosławi 
trędowatą wiarę! 

3 komentarze:

nelkakornelka pisze...

Donko, życzę Ci dobrych, spokojnych, zdrowych, udanych Świąt, takich, jakich chcesz. :) Rzeczywiście ta świąteczna komercja jest przytłaczająca, trudno się odizolować, ale nic nie można poradzić. Z tymi komentarzami nie wiem, co się dzieje, niczego nie zmieniałam, ale nie jest to ważne, i tak wpisuję tylko sporadycznie po tym, jak łotrzy z onetu zlikwidowali blogosferę.

Jeszcze wiersz Ci przysyłam, jak dla mnie trochę za bardzo ckliwy i cukierkowy, ale zawsze to noblista :

Modlitwa Wigilijna

Czesław Miłosz

Maryjo czysta, błogosław tej,
Co w miłosierdzie nie wierzy.
Niech jasna twoja strudzona dłoń
Smutki jej wszystkie uśmierzy.
Pod twoją ręką niechaj płacze lżej.

Na wigilijny ześlij jej stół
Zielone drzewko magiczne,
Niech, gdy go dotknie, słyszy gwar pszczół,
Niech jabłka sypią się śliczne.
A zamiast świec daj gwiazdę mroźnych pól.

Przyprowadź blisko pochód białych gór,
Niechaj w jej okno świecą.
Astrologowie z Chaldei, z Ur,
Pamięć złych lat niech uleczą.
Zmarli poeci niechaj dotkną strun
Samotnej zanucą kolędę.

:) :)

donka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
donka pisze...

To prawda Kornelko , ten wiersz bożenarodzeniowy Miłosza nie bardzo do niego pasuje..

Zgodnie ze zwyczajem wigilijnym życzę Ci Kornelko byś miło i spokojnie spędziła Święta.
Byś okiełznęła trochę swoją wrażliwość, a właściwie nadwrażliwość.... ciężko się z tym żyje.
A życie przecież powinno m.in. cieszyć, szczególnie w Twoim wieku.


Z załączaniem komentarzy już dobrze, natomiast ja mam kłopoty ze swoim blogiem, będę musiała napisać do pomocy.

Pozdrawiam serdecznie.
Aldona.