Archiwum bloga

wtorek, 16 lutego 2021

PRZEZNACZENIE CZY PRZYPADEK?


Nawiązując do wiersza z poprzedniego dnia -  Wisławy Szymborskiej 
 „ W zatrzęsieniu „  w którym poetka pisze o przy­pad­ko­wości naszego życia  nasunęło mi się porównanie z próbą zdefiniowania istoty życia ludzkiego przez Thorntona Wildera – amerykańskiego pisarza i dramaturga  (1897 – 1975) laureata nagrody Pulitzera – próbującego odpowiedzieć sobie na dręczące go pytanie :  czy mamy wpływ na swój los,  czy jesteśmy jedynie igraszką w ręku przeznaczenia.   
Według niego  jesteśmy fragmentem większej, niezmiennej  całości.  Bardzo pięknie to opisuje przyrównując świat do gobelinu:



(…)Gobelin utkany z prawej strony jest prawdziwym, kunsztownie utkanym dziełem sztuki,gdzie nici różnej długości i koloru składają się na podniosły i radujący duszę obraz.
Ale po odwróceniu go na drugą stronę  widzimy galimatias wielu nitek –
jedne krótkie inne długie, a jeszcze  inne pocięte i zasupłane rozbiegające się w różnych kierunkach.
Wilder przedstawia  ten obraz jako wyjaśnienie  dlaczego dobrzy ludzie muszą cierpieć.
Bóg ma wzór, do którego dopasowuje nasze życie.
Jego wzór wymaga, żeby życie niektórych było pokręcone węzłami, lub krótko przycięte, podczas kiedy życie innych może się rozciągać do godnej podziwu długości.

Nie dlatego, że jednej nitce należy się więcej niż innej lecz po prostu dlatego, że takie są wymagania wzoru. 

Nasze życie na ziemi  oglądane od spodu,
z naszego ziemskiego punktu widzenia tworzy wzór,
który wydaje się nam arbitralny i bezplanowy jak lewa strona gobelinu.

Ale oglądany spoza  ziemskiego życia - 
każdy skręt i węzeł ma swoje miejsce w tym wspaniałym planie i przyczynia się do powstania arcydzieła.(…) 


Z filmu "Forrest Gump” : Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi.


4 komentarze:

jotka pisze...

Opisuje pięknie, ale warto z tym podyskutować, nie wszystko do mnie przemawia...

donka pisze...

Nie przemawia i nie musi.., nie jest to fragment filozoficznego dzieła. ..tylko bajkowa, trochę jakby poetycka interpretacja egzystencjalnych rozterek autora. I wcale nie rozstrzyga odwiecznego dylematu - przypadek, czy przeznaczenie. Zależy w jakim miejscu gobelinu się znajdziemy. Czytałam to i zapamiętałam wiele, wiele lat temu.

Ps. Pogoda gwałtownie się zmienia, przepraszam trochę źle to znoszę.

Anonimowy pisze...

Oj, ja także, niestety...
jotka

BBM pisze...

A hak z takim arcydziełem, które tylko Bóg może oglądać i tylko Jemu się podoba!:((
Przepraszam. To tylko szczerość supłów z lewej strony! ;((