i cytat z niedzielnego kalendarzyka to jakby o tym samym tylko trochę inaczej. -
Koniec i bomba.
Nie kochał – więc trąba.
Nie kochał – więc trąba.
Tak przeczytała pewna dziewczynka
w pamiątkowym albumie.
Co to znaczy kochać?
Pomyślała sobie, że kochać – to tylko dawać.
To znaczy:
Troszczyć się o kogoś,
Martwić się, czy ukochanego brzuch czasem nie boli,
Smarować komuś bułki grubo masłem,
Zasłonić szalikiem klosz od lampy, żeby światło nie raziło
i żeby nie mrugał w chorobie,
Załatwiać mu tysiące spraw tak szybko, że na jednej nodze,
Szyć mu rękawiczki po nocach, żeby mu nie zmarzł
mały palec u lewej ręki, bo podobno z niego największy zmarzlak.
Tymczasem kochać – to nie tylko dawać, ale i przyjmować.
Przyjmować:
Skrzywioną minę, kiedy ktoś wstanie lewą nogą z łóżka,
Deszcz, nawet wtedy, kiedy nie ma parasolki,
Stłuczony ulubiony talerz,
Ból zęba.
Przyjmować – to ufać, wierzyć, że Bóg daje wszystko to,
Co smuci, i to co cieszy: słoneczny dzień i ciężkie chmury,
Nie mówić jednym tchem przy końcu Ojcze nasz:
„alenaszbawodezłegoamen” – bo właśnie „amen” nie jest nigdy złe.
Amen trzeba mówić zawsze po kropce i oddzielnie.
Wiedzieć, że Bóg widzi nawet w ciemną noc czarną mrówkę na czarnym kamieniu.
Wiedzieć, że i ból jest czasem pożywny i smakuje.
Kochać – to nie tylko dawać, ale i przyjmować.
6 komentarzy:
Przyjmowanie kłopotów, niepowodzeń z miłością.
Bardzo mądre.
To prawda, kochać to i dawać i przyjmować...
Miłość różne nakłada na nas obowiązki...
przecież nie musimy się zgadzać z Janem Twardowskim. To wiersz księdza..
Klopty, niepowodzenia, bół i zło które nas spotykają. trudno przyjmować z miłością, ale bywa że spełniają one pozytywną rolę..... są ostrzeżeniem, nauczką.....
Me gusto el poema. Te mando un beso.
Tak trudno jest kochać . To znana prawda. Pozdrawiam
Prześlij komentarz