Archiwum bloga

piątek, 5 marca 2021

Bohdan Urbankowski - Wiersze miłosne

 

Niewysłany list


1
 
Trzymam w ręku
niewysłany list,
przekreślam jakieś słowo
— zachłystuje się,
milknie.
 
Kiedyś
nie wstydziliśmy się słów
zanurzeni w sobie, pulsujący
mocno
jak krew w żyle —
potrafiliśmy być dla siebie
nadzy,
 
potrafiliśmy
krzyczeć i płakać i śmiać się

całym ciałem

naprawdę.



Dziś

nie potrafię już mówić —

boję się słów
jak nagłego
szarpnięcia drzwi
 
 2
 
Nie obronię niczego
słowa
były zbyt ciche, gesty
ulotne jak muśnięcie
ręką o włosy. Nic,
nie zostaje
po latach





wspomnisz o naszej miłości
jakbyś
mówiła o pokoju
z którego już wybiegli kochankowie:
 
szare ściany
za oknem
krzywo wiszący pejzaż
i tylko
pogłos
uderzających o framugę drzwi.
 
3
 
Przypomnij
choć jedno słowo, choć...
Przecież
wtedy mówiłem
do Ciebie
potrafiłem
 
Jeszcze
szepcę słowami, które pozostały
 
Jeszcze
piszę czasami wiersz —
jak wdowiec, który sprzedaje
obrączki,
bransoletę żony.
 
4
 
Nieobecna
jesteś wciąż we mnie
jak młodość
w każdym pęknięciu warg
w każdej zmarszczce


Sheri Altwood


5

 Pożółkły dworzec

wypluł mnie

— niedopałek —
między kamienie ulic
 
To w tym mieście
byliśmy kiedyś
młodzi
 
Do starych fontann.



Trzecia miłość 


Trzecia miłość - ta mądra
znająca wszystkie chwyty, umiejętnie
podkreślająca swą urodę szminką
 
Trzecia miłość
nie bojąca się ciąży brzydoty ostrych słów
tnących twarze jak zmarszczki
Nie grożąca już śmiercią
Nie pragnąca nieśmiertelności
 
Ale to nie jest trzecia miłość, Kochana
ani nawet druga. Z niepokojem
patrzący w lustra i oczy
w których dogasa płomyk kolejnego dnia
jak
jak damy sobie radę
z tą nagłą pierwszą miłością?
 
Jak odważymy się całować w parku
przytulać w tańcu wśród par
młodszych, zgrabniejszych niż my - -
Jak odważymy się być młodsi od nich?
Jak odważymy się być najpiękniejsi?



 Z niepewnym krzykiem, jak tonący
opadamy spleceni nogami
o świcie
morze wyrzuci na brzeg nasze ciała
martwe
czy już nie bojące się śmierci?


6 komentarzy:

BBM pisze...

Coś mnie niepokoi w jego wierszach...

donka pisze...

wiesz ... mnie też.... jakoś nie mogę go polubić. Prywatnie.... może to że Gliński go nagradzał, a Olgi nie doczytał do końca. A jednocześnie napisał bardzo dwuznaczny politycznie wiersz .
/ zamieszczę go jako ostatni Urbankowskiego / Ciekawa jestem jak go odczytasz.

CB pisze...

Taki żarcik do tego wiersza jest moim komentarzem, już chyba go w jakimś komentarzu u Ciebie Donko go zamieszczałem:
Plotki dewotki
No popatrz pani na tę parę -
to chyba nie są mąż i żona.
By się wstydzili - takie stare...
Jak na nią patrzy... i jak ona...
Razem od setki mają więcej,
a się nie wstydzą chyba wcale
tak razem trzymać się za ręce.
O, cmoknął ją wulgarnie w palec.
I pewnie jeszcze da jej różę...
Będą tu nam zgorszenie siali.
Nie mogę na nich patrzeć dłużej -
lepiej by się wyspowiadali.

donka pisze...

Co do wiersza "Trzecia miłość " i pozostałych masz chyba racje Jotko. U mnie nie zapiszą się na pewno na dłużej. Choć "Erotyk dla następcy " to taka erotyczna bajeczka" być może oparta na prawdziwych przeżyciach autora. Ale ostatnio zamieszczony "Polski Samsa" podoba mi się, nie jest wierszem pisanym dla ogółu, jego adresatem jest Adam Zagajewski.... by go w pełni zrozumieć poczytałam sobie o SAMSIE.. / bohaterze opowiadania Kafki "Przemiana" / Myląco w internecie - samsa to nazwa pierożków.

Anonimowy pisze...

Ta Trzecia miłość podoba mi się, tyle w niej płochaczy młodości...

donka pisze...

Anonimowy - mnie by się też podobała gdyby nie ta śmierć splecionych w uścisku kochanków. może to jest drugie dno wiersza.... jak to rozumiesz Anonimowy?