Archiwum bloga

sobota, 22 maja 2021

Jeremi Przybora - Bądź mi tatą!

 




Może pan był kiedyś brunet okazały -
ujmujący, czarujący uwodziciel pań -
i dziewczyny pana zewsząd otaczały,
zakochując się i trując tuzinami dlań.
 
Dziś to, proszę pana, są już echa -
fotografie, których w szafie szuka drżąca dłoń,
i jeżeli ja do pana się uśmiecham,
to mam inną i niewinną prośbę doń:
 
 Bądź mi tatą -
źródłem pociech
bądź sierocie,
łez zapłatą.
 
Bądź mi tatą -
nakarm głodną,
ciało modną
okryj szatą.
 

Zaopiekuj się mym losem -
mawiaj do mnie ciepłym głosem -
roztocz tkliwość naokoło -
całuj w czoło.
 
Latem wywieź mnie na wieś
lub gdzie indziej jakoś gdzieś,
zimą ciepłą i przytulną otocz chatą.
Bądź mi tatą -
 
no, bądź!
 
Niech pan dzisiaj już do tamtych lat nie tęskni,
że obeszły się, gdy przeszły, z panem nie tak źle.
Niech pan raczej rezygnuje z przewag męskich -
ale za to jako tato niech pan lubi mnie.
 
Ja sympatią mą do pana zapałałam -
więc, o Boże, niech pan złoży tę ojcowską dłoń
na me ramię lub podobną mu część ciała,
a na inną mniej niewinną - Boże broń!
 
Bądź mi tatą -
przywiązania
dam ci w zamian
skarby za to.
 
Bądź mi tatą -
chroń od wszystkich
złych i śliskich
tarapatów.
 
Poślij uczyć mnie języków -
nie dopuszczaj do wybryków -
jasną przyszłość stwórz bogatą
z plutokratą.
 
A gdy już opuścisz świat -
w moim sercu rzewny ślad
najpiękniejszą będzie ci rekompensatą -
żeś ty tatą
 
mi był.


4 komentarze:

BBM pisze...

Czasem się zastanawiam, czy kobiety nie szukają u płci przeciwnej opieki i bezpieczeństwa... a nie szalonych doznań emocjonalnych...
I może Przybora to zauważył?...

donka pisze...

Zgadzam się z Tobą.... w dodatku najlepiej byłoby mieć jedno i drugie.
Wydaje mi się, choc mogę nie mieć racji, że w wierszu Przybory przebija krytyka nas kobiet, naszego materializmu, żądzy posiadania, i brania nie dając w zamian nic, oprócz pięknych słówek I tak się często, nawet bardzo...... dzieje.
Bardzo lubię jego wiersze..... To naprawdę dowcipny satyryk .
Współtwórca Kabaretu Starszych Panów....... rozjaśniającego nasze życie w tej siermiężnej Gomułkowskiej Polsce.......tak jak i Piwnica pod Baranami, Kabaret Olgi Lipińskiej
Dlaczego dziś nie ma takich kabaretów, chyba za bardzo jesteśmy podzieleni.
Pozdrawiam niedzielnie. .

jotka pisze...

To mi zapachniało sponsoringiem...tak to się chyba dziś nazywa?

donka pisze...

Tak to można nazwać. Jeśli nawet - ładnie Przybora go opisał. Starsi panowie mimo latek wierzący jeszcze w swój męski urok dają się często nabrać na mgliste obietnice rzekomo niewinnych, naiwnych .dziewczątek,.
Pozdrawiam serdecznie ....
Ps. przed chwila siedziałam w Twoim blogu.... przy ostatnim wpisie ..... zabiłaś mi porządnego ćwieka .