Archiwum bloga

czwartek, 15 października 2020

Krzysztof Ćwikliński – Fotografia

 

Marc Chagall



Na skosie ściany, w nią wczepieni,
Ja wzięty z czerni, ty z zieleni,


Już nie Ci sami, już minieni,
Dalecy sobie, rozłączeni,


Na wieczność w chwili zatrzaśnięci,
W drewno oprawni, w szkle zamknięci


Stoimy razem, przytuleni,
Jak para dawno znikłych cieni…


2 komentarze:

jotka pisze...

Niby zwykłe zdjęcie, a jednak...inspiracja dla poety:-)

donka pisze...

Tym razem ja narzekam na komentarze żyjące swoim życiem i znikające....nie skopiowałam, moja wina. Więc teraz króciutko: Ćwikliński inspirował się obrazem, Chagalla - Kochankowie w Różu. Chagal namalował cały długi cykl "Kochanków" Nie przepadam za poezją powstałą z inspiracji malarstwem... wielu znanych poetów takich jak Herbert, Szymborska, Jacek Kaczmarski "zabawiało się." poetycką interpretacją dzieł malarskich . Z tych, które znam podobał mi się tylko wiersz Różewicza, którego wyobraźnie pobudził : Bruegela „Upadek Ikara" A Ćwikliński napisał swój wiersz tak leciutko, że pewnie rzucił tylko okiem na "Kochanków.... Skojarzyłam słowa "Ja wzięty z czerni, ty z zieleni" tylko dlatego, że znałam ten obraz.... nawet zastanawiałam się kiedyś czy jest na pewno Chagalla. Ale chyba tak.

Pozdrawiam serdecznie.....

Dobranoc. podobno należy się teraz wysypiać, a ja znów nie daję rady.