Archiwum bloga

piątek, 18 września 2020

CZUŁOŚĆ

CZUŁOŚĆ  w   mowie noblowskiej  Olgi Tokarczuk i w poezji . Część I
  
(…)Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości. To ten jej rodzaj, który nie pojawia się w pismach ani w ewangeliach, nikt na nią nie przysięga, nikt się nie powołuje.
Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości. Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to, co nie jest „ja”.
Czułość jest spontaniczna i bezinteresowna, wykracza daleko poza empatyczne współodczuwanie. Jest raczej świadomym, choć może trochę melancholijnym współdzieleniem losu.
Czułość jest głębokim przejęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu. (…)

 

Wątek czułości często się pojawia w twórczości poetów. I tak jak mówi  Olga Tokarczuk czułość jest nieodporna na działanie czasu, poezja również.
Pisał o niej bardzo przeze mnie ceniony Herbert, i Julia Hartwig, których utwory zamieściłam w poprzednich postach, ale lista poetów piszących  o czułości jest długa:


Może w pierwszej kolejności przypomnę  Cypriana Kamila Norwida:



Czułość bywa - jak pełny wojen krzyk;


I jak szemrzących źródeł prąd,


I jako wtór pogrzebny


I jak plecionka długa z włosów blond,


Na której wdowiec nosić zwykł

Zegarek srebrny….




DCN.

1 komentarz:

jotka pisze...

Słuchałam przemowy pisarki, bardzo mi się podobała, zarówno treść jak i forma, no i sama pisarka oczywiście:-)