Archiwum bloga

czwartek, 31 grudnia 2020

Agnieszka Osiecka - Przysięgi na Nowy Rok


 

Nie mieć sieczki w głowie,
nie mówić „bądź sobą”
i „uśmiech leczy”.
Nie wierzyć w to!
Nie cieszyć się małym,
nie głaskać złotego promienia na sierści jamnika,
nie używać słów „czerwoni” i „czarni”,
raczej czytać „Czerwone i czarne”,

nie pisać sonetów po wódce,
nie pisać dzienników,
nie pisać not wydawniczych…


           Pisać!

Nie łudzić się co do „N”
ani co do „B”,
nie mieć pretensji,
się nie babrać.
Nie cytować romantyków
ani innych,
nie drwić z Asnyka,
nie mówić „nie znoszę polityki”,
śledzić bacznie pierwsze strony gazet,
zadzierać
czasami
głowę do nieba.
Pozbyć się przyjaciół, których się nie cierpi,
 



nie brać udziału w konkursie na najmilszą gębę,

nie mieć szefa Tam ani tu,

nie przesadzać z prohibicją marzeń,

dbać o czystość bólu,

nie trzepać motyli po plecach, kiedy nikt nie widzi,

a nad ranem, o czwartej, wymagać od siebie więcej niż „umyj zęby”.

Nie rodzić po ludzku,
być zwierzakiem kiedy trzeba,
nie zagłaskiwać młodych poetów,
a Swojej poezji –
nie obcinać warkoczy,
NIE KOCHAĆ bliźnich…
Kochać jednego jedynego człowieka pachnącego tobą
jak piesek,
któremu pachnie z pyszczka…
Pamiętać, że małe narody wsiadają do autobusów,
które je wiozą na śmierć.
Nie opowiadać dowcipów.
Oddać krew. 





8 komentarzy:

BBM pisze...

Pisała pięknie, ale mam wrażenie,że była trudnym człowiekiem /cokolwiek czytałam o jej życiu, o jej wyborach/.

donka pisze...

Masz racje, była przede wszystkim niezależna, nawet macierzyństwo nie przywiązało jej - ani do jednego mężczyzny, ani do córki. A mężczyzn w jej życiu przewinęło się jak pewnie czytałaś kilku. Choć podobno wielką i chyba ostatnią jej miłością był Jeremi Przybora .... wyszły po 10 latach od śmierci Jeremiego listy pisane przez nich do siebie.. Czytałam je, ale nie wiele mi zostało w pamięci..... odpowiadali sobie wymianą wierszy. Teraz na TVP1 idzie serial o Agnieszce Osieckiej. Nie oglądam go, bo mam przed oczami Agnieszkę prawdziwą i żadna aktorka jej nie zastąpi. Poza tym czuję ogromną niechęć do TVP, prawie nie do pokonania.
Mam w czytniku od pewnego czasu książkę Osieckiej : "Tego o mnie nie wiecie" - są to po raz pierwszy publikowane rozmowy bliskich przyjaciół i znajomych Agnieszki, ale nie wiem czy o niej, czy z nią. Zamierzam, niezależnie od serialu wreszcie ją przeczytać.

Pozdrawiam Cię cieplutko, sylwestrowo..... baw się dziś dobrze.

jotka pisze...

Pisała ciekawie, choć była trudna, a może była trudna, więc pisała ciekawie ...trudne rozstrzygniecie, prawda?
Dobrych dni i spokojnych nocy, kochana!

BBM pisze...

Wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie, Donko! Niech nowy będzie dla Ciebie szczęśliwszy niż ten, który mija, niech zapewni Ci spokój, zdrowie i bezpieczeństwo. Serdeczności noworoczne!

donka pisze...

Jotko często ludzie trudni są np. geniuszami muzycznymi, wielkim malarzami / Van Gogh - na granicy normalności/ poetami również..... nie zawsze szczęśliwymi.
Dziękuję za życzenia - Tobie również życzę nadziei, optymizmu, spokoju, nieustającej weny twórczej i głównie zdrowia - bo ono jest najważniejsze.
Przytulam Was Obie - trzymajmy się.

Stokrotka pisze...

Wspaniała była Agnieszka Osiecka!!!!
Niezwykle inteligentna i spostrzegawcza.
A przy tym taka zwyczajna, chociaż genialna.
Przecież wszystko co pisala było takie życiowe i normalne a jednocześnie nadzwyczajne.
Pięknego całego nowego roku Ci życzę!!
:-)

donka pisze...

Wszystko to prawda Stokrotko..... tyle pięknych wierszy wyszło spod jej pióra. Mogłyby zapełnić blog poświęcony wyłącznie prezentowaniu jej poezji. Była tak jak piszesz zwyczajna jak my wszyscy..... Tyrmand opowiadał, że w jednym dniu spotykało się ją jako przeciętną dziewczynę ubraną w jakieś stare ciuchy, by wieczorem oglądać piękną kobietę olśniewającą strojem i urodą.
Dziękuję za życzenia .... też życzę Ci szczęśliwego Nowego Roku , następnych lat również oczywiście.

Anonimowy pisze...

Ta nierówność.... różnorodność jest mi nieobca... a raczej bliska... Malwina